W ostatnim czasie miałem okazję gościć w dużym koncernie medialnym znanym z popularnych magazynów lifestylowych. Co prawda na recepcji przy głównym wejściu zastałem personel, ale z nikim nie zamieniłem słowa, gdyż cały proces rejestracji przeprowadziłem samodzielnie na tablecie. Następnie poczekałem kilka minut na przybycie mojego gospodarza.
Cyfrowa rejestracja okazała się sprawna, ale firma nie skorzystała z okazji, by zrobić na mnie trwałe wrażenie, nawiązać ze mną pewną więź, czy choćby wzbudzić we mnie jakieś emocje. W swojej skuteczności rozwiązanie było zimne i odczłowieczające. Te bezosobowe rozwiązania cyfrowe ostatecznie przegrają z cieplejszymi, bardziej ludzkimi, konwersacyjnymi i budującymi relacje rozwiązaniami. W tym miejscu do gry wkraczają cyfrowi ludzie.
Przezwyciężanie izolacji w nowoczesnej technologii
Dla mnie chodzi o coś więcej niż o optymalizację biznesu. Coraz wyraźniej zaznaczają się negatywne społeczne skutki uboczne intensywnej cyfryzacji, w tym poczucie wyobcowania i oddalenia narastające w miarę ekspansji platform cyfrowych.
Niektóre doświadczenia użytkowników prowadzą nawet do izolacji ze względu na bezosobowe interfejsy lub brak interakcji międzyludzkich. Dla wielu użytkowników standardowe doświadczenia cyfrowe są pozbawione ciepła, co wywołuje poczucie izolacji. Ponadto, w przypadku osób, którym obsługa tradycyjnych interfejsów cyfrowych sprawia trudność, takich jak osoby z wadami wzroku lub o ograniczonych umiejętnościach technicznych, cyfryzacja może okazać się utrudnieniem w wykonywaniu prostych zadań i nawiązywaniu kontaktów z innymi. Właśnie dlatego potrzebujemy cyfryzacji bardziej przyjaznej człowiekowi.
Zmiana sposobu interakcji ze sztuczną inteligencją
Technologia konwersacyjna, zwłaszcza rozwój emocjonalnie świadomej sztucznej inteligencji, ma na celu wypełnienie tej luki poprzez tworzenie bardziej naturalnych, skoncentrowanych na człowieku interakcji. Dzięki tym zmianom cyfrowe doświadczenia stają się bardziej osobiste i w większym stopniu oparte na empatii. Cyfrowe awatary i wirtualni asystenci mają za zadanie symulować ludzkie interakcje i nadawać emocjonalny wymiar cyfrowym doświadczeniom. Ich zadaniem jest nadawanie technologii ludzkiej twarzy.
Inteligentna emocjonalnie sztuczna inteligencja jest w stanie rozpoznać ton i nastrój, co pozwala systemom na empatyczne reagowanie – jest to szczególnie cenna właściwość w przypadku obsługi klienta i opieki osobistej. Cyfrowi ludzie stanowią najbardziej zaawansowaną formę konwersacyjnej sztucznej inteligencji, łącząc język mówiony i mowę ciała. Użytkownik ma do czynienia z ekranem, na którym wyświetlany jest animowany obraz człowieka, który odpowiada na jego komunikaty – tak jak zrobiłaby to prawdziwa osoba.
Sprawna interakcja przypominająca interakcje z ludźmi
Cyfrowe awatary są po prostu przypominającym człowieka front-endem systemu cyfrowego. Jeśli jest dobrze zaprojektowany i dostosowany do wyznaczonego zadania, cyfrowy człowiek tworzy wartość dla firmy, która go wdraża, oraz nawiązuje emocjonalną więź z użytkownikami. Korzystanie z awatara jako uosobienia technologii sprawdza się w wielu przypadkach. Ludzki umysł zwraca uwagę na sygnały mimiczne i reaguje na nie poprzez emocje, dlatego też cyfrowi ludzie stanowią doskonałe narzędzie komunikacji.
Nawiązanie silnego i intuicyjnego dialogu między człowiekiem a cyfrowym awatarem nie jest łatwe. Należy metodycznie pracować nad synchronizacją ruchu warg, mowy i gestów. Szkolenie i ocena mają ogromne znaczenie, ponieważ niewłaściwie dobrany interfejs przypominający człowieka może wywoływać negatywne emocje. Uczucia „dziwności”, „nieuprzejmości” czy „obojętności” mogą pojawiać się również podczas komunikacji z cyfrowym człowiekiem.